Temat Tygodnia

Polskie Forum Narodowe, powstało w 1997 roku jako Polskie Forum dyskusyjne otwarte dla wszystkich którzy mieli coś do powiedzenia w kwestii Suwerenności Polski i propozycji na wyzwolenie spod Syjonistycznej okupacji.
Chodziło o udostępnienie Polakom trybuny na której można otwartym tekstem głosić prawdę na temat aktualnej polityki uprawianej przez Syjonistów w Polsce i na świecie.
Forum było kilkaset razy atakowane przez hakerów ale po resecie pojawiało się ponownie aż do końca 2016 roku kiedy to postanowiono zaktualizować system na bezpieczniejszy i łatwiejszy w odbiorze.
Poprzedni eksperyment się nie udał ze względu na fakt wymordowania Polskiej Inteligencji Narodowej i wychodowanie Euro kundli bez identyfikacji narodowej dla których celem była ucieczka z własnej Ojczyzny, czyli dobrowolne zesłanie na banicję.
Pozostali w Polsce zdewociali starcy i mocherowe owieczki zmanipulowane przez Żydowski Watykan i indoktrynowane przez koszerne media. Wybierały coraz to gorsze ekipy rządzące klęczące przed Izraelem który za cel postawił sobie budowę azylu dla Żydów pt. "Judenland" jako plan Himlera zrealizowany przez Czwartą Rzeszę Niemiecką zwaną dziś "Unia Europejska".
Stare Forym zostało zarchiwizowane a w jego miejsce pierwszego stycznia 2017 roku utworzono zupełnie nowy podmiot.
Obecnie Forum Suwerenność jest zamknięte na bezpośrednie pisanie informacji i umieszczanie postów jest dostępne jedynie poprzez wysyłanie prywatnych wiadomości na pocztę moderatorów którzy po weryfikacji zamieszczają wybrane materiały bezpośrednio na forum.
Obsługą projektu zajmuje się zespół redakcyjny pod kierunkiem Aleksa Sobótki z Chicago i Edwarda Maciejczyka, Polaka z Colorado którego na polecenie okupacyjnej władzy żydowskiej , aresztowano podczas odprawy paszportowej na lotnisku Okęcie 27 października 2007 roku za publicystykę Narodową i postawiono kuriozalny zarzut z paragrafu 256 kodeksu karnego - (antysemityzm). Po przesłuchaniu przez prokuratorkę z Białegostoku ( klon Bristygerowej) , status prawny Maciejczyka nie jest znany ponieważ nigdy więcej nie dał się złapać i nie odpowiadał na wezwania sądowe.
Edward Maciejczyk postawił sobie za cel walkę o Suwerenność Polski i ujawni się dopiero po przejęciu władzy w Polsce przez Polskich Narodowców czemu to forum powinno służyć jako drogowskaż wskazujący odwiecznych wrogów Słowiańszczyzny.
Głównym moderatorem jest Polski Historyk i Patriota z Canady " Autobahn401" który za cel postawił sobie edukację Polaków rozsianych po całym świecie i odkłamywanie prawdy tuszowanej przez koszerne media okupacyjne III RP czyli "JUdenlandu"
Administratorzy to Michał i Alex.
Polskie Forum Narodowe "Suwerenność.com "

Moderator: michal

edward
Administrator
Posty: 823
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 11 paź 2017, 10:58

Prasa: Rosja wykradła własność NSA za pomocą żydowskiego antywirusa Kaspersky Lab
dzisiaj 10:30 PAP
Jako pierwszy o sprawie poinformował dziś dziennik "New York Times". "Szpiegowie obserwowali innych szpiegów, którzy obserwowali jeszcze innych szpiegów. Oficerowie izraelskiego wywiadu przyglądali się w czasie rzeczywistym, jak hakerzy zatrudnieni przez rosyjski rząd przeszukiwali komputery na całym świecie pod kątem nazw kodowych programów amerykańskiego wywiadu" – podaje "NYT".
Globalny zasięg działań rosyjskich hakerów umożliwił program antywirusowy żydowskiej firmy Kaspersky Lab, używany przez ok. 400 mln użytkowników na całym świecie. Izrael poinformował o dokonanym odkryciu władze amerykańskie, w tym NSA, która wszczęła własne śledztwo. Jako źródło wycieku wskazano pracownika elitarnego oddziału Agencji, do którego należą hakerzy zbierający dane wywiadowcze o zagranicznych celach. Pracownik ten niezgodnie z regułami przechowywał tajne dokumenty NSA na domowym komputerze, na którym miał zainstalowany program "antywirusowy" Kaspersky'ego.
Według osób zaznajomionych ze śledztwem, na które powołuje się dziennik "Washington Post", osoba ta nie działała świadomie na szkodę NSA.
Podobnie jak większość programów antywirusowych, produkty Kaspersky Lab proszą o dostęp do zawartości całego komputera, na którym są instalowane, w celu przeglądania ich pod kątem obecności złośliwego oprogramowania. Rosyjskiemu wywiadowi zapewnia to "wymarzone narzędzie do przeglądania zawartości komputerów i pobierania każdego pliku, który wzbudzi ich zainteresowanie" – podkreśla "NYT".
"Antywirus to doskonała tylna furtka. Zapewnia stały, pewny i zdalny dostęp, który może zostać wykorzystany w dowolnym celu, od niszczycielskiego ataku po szpiegowanie tysięcy, a nawet milionów użytkowników" – podkreśla cytowany przez "NYT" były współpracownik NSA i ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Blake Darche.
Według dziennika Kaspersky Lab odkryło włamanie izraelskich hakerów do swoich systemów w 2014 roku i rok później poinformowało o nim w publicznym raporcie, nie wskazując jednak wprost Izraela jako sprawcy. Eugene Kaspersky zapewnił, że jego firmy "nie łączą niewłaściwe powiązania z żadnym rządem, w tym z władzami Rosji".
Eksperci wskazują jednak, że w branży związanej z cyberbezpieczeństwem od kilku lat pojawiają się podejrzenia wobec Kaspersky Lab, a przedstawiciele władz USA, których opinię przytacza "WP", twierdzą, że produkty były wykorzystywane nie tylko do ochrony komputerów klientów, ale także jako platforma dla działalności szpiegowskiej.
Z powodu tych podejrzeń we wrześniu amerykańskie ministerstwo bezpieczeństwa narodowego nakazało wszystkim cywilnym agencjom rządowym usunięcie ze swoich komputerów oprogramowania Kaspersky Lab. Jako powód podano "ryzyko, że rząd Rosji, działając samodzielnie lub w zmowie z Kaspersky (Lab), może wykorzystać dostęp zapewniany mu przez produkty tej firmy do kompromitowania informacji rządu i rządowych systemów informacyjnych", co "stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA".
Ponadto w ciągu ostatnich dwóch lat FBI ostrzegło największe amerykańskie firmy, szczególnie w sektorze energetycznym i finansowym, przed ryzykiem związanym z korzystaniem z produktów Kaspersky Lab, m.in. przed szpiegostwem i aktami sabotażu.
Jak zauważa "WP", Kaspersky Lab to jedyny z grupy największych producentów programów antywirusowych, którego dane przechodzą przez dostawców internetu w Rosji, którzy podlegają nadzorowi krajowego wywiadu.
Eugene Kaspersky zapewniał, że dane jego firmy przechodzące przez rosyjskie serwery nie są deszyfrowane na potrzeby władz. Specjaliści są jednak sceptyczni, wskazując, że Kaspersky Lab, jako firma posługująca się zaszyfrowanymi informacjami, do prowadzenia działalności potrzebuje licencji wydawanej przez kontrwywiad wojskowy Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), co oznacza, że jest dla tych służb "kompletnie przezroczysta".

edward
Administrator
Posty: 823
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 11 paź 2017, 12:12

Złoto ukryte w klasztorze dominikańskim? Komisja Amber Gold przesłucha byłego księdza
Dominikanin Jacek Krzysztofowicz przyjaźnił się z szefem Amber Gold Marcinem P. i przyjął od niego 1,5 mln zł darowizny. Potem się zakochał.
Zrzucił habit, ale głośna afera wciąż się za nim ciągnie. Teraz pojawia się również tajemniczy wątek zaginionych sztabek złota.
: Nie jest prawdą, że wszyscy księża lubią celibat
W habicie spędził ponad 20 lat, a na msze w Gdańsku przyciągał tłumy. W pewnym momencie zdecydował się zostawić Kościół, bo "zrozumiał, że nic nie wie" i się zakochał. Teraz jest psychoterapeutą. W środę zostanie przesłuchany przez komisję śledzą ds. Amber Gold. Dlaczego będzie to bardzo ważne?
Złoto ukryte w klasztorze dominikańskim? Wassermann wskazuje na ważny wątek
W czerwcu Marcin P. zeznał przed komisją, że z byłym duchownym łączyły go przyjacielskie relacje i wsparł klasztor Krzysztofowicza kwotą 1,5 mln zł. Były dyrektor biura bezpieczeństwa Amber Gold Krzysztof Kuśmierczyk dodał z kolei, że w sierpniu 2012 r. było polecenie zarządu, by do kogoś wywieźć złoto Amber Gold. - Dokładnej daty nie pamiętam. Mówiono o jakimś Jacku — wskazał.

edward
Administrator
Posty: 823
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 13 paź 2017, 17:03

Wygania lekarzy za granicę, sama zarabia o wiele więcej. Prześwietliliśmy majątek posłanki PiS
"Niech jadą" - mówiła w Sejmie o protestujących lekarzach posłanka PiS Józefa Hrynkiewicz. Łatwo powiedzieć, skoro sama w ubiegłym roku zarobiła sześć razy więcej od przeciętnego lekarza rezydenta. Sprawdziliśmy, ile dokładnie.
Słowa Hrynkiewicz padły podczas sejmowej debaty o służbie zdrowia. Posłanka PO Lidia Gądek podkreślała, że "młodzi lekarze chcą pracować dla Polski i nie chcą wyjeżdżać". Wtedy posłanka PiS krzyknęła z ław poselskich: "Niech jadą". Możecie to usłyszeć w poniższym materiale:
Wystąpieniom posłów przysłuchiwali się przedstawiciele protestujących lekarzy. Ich głodówka trwa już kilkanaście dni. Żadania mają jasne: wzrost finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat, zmniejszenie biurokracji, skrócenie kolejek, zwiększenie liczby pracowników medycznych, poprawa warunków pracy. I podwyższenie wynagrodzeń.
Zarobki lekarzy rezydentów, czyli robiących specjalizację, określa rozporządzenie ministra zdrowia z 2012 roku. Ich wysokość zależy od stażu pracy i specjalizacji, ale mieszczą się w granicach 3100-3900 złotych brutto miesięcznie. Czyli maksymalnie niecałych 47 tys. zł brutto na rok.
280 tys. w rok
Jak na tym tle prezentują się zarobki Hrynkiewicz? Wzięliśmy pod lupę jej oświadczenie majątkowe za 2016 r. I tak, jako profesor zwyczajny pobrała na Uniwersytecie Warszawskim wynagrodzenie w wysokości ponad 88 tys. złotych. Kolejne 30 tys. zł to dieta poselska, a prawie 90 tys. złotych - uposażenie poselskie. Posłanka dostaje także emeryturę (ponad 70 tysięcy złotych). Otrzymała też blisko 2 tys. złotych za recenzję pracy doktorskiej na Katolickim Uniwersycie Lubelskim. Razem 280 tys. zł.
Tyle jeśli chodzi o comiesięczne lub nieregularne wpływy na konto. Ale posłanka PiS ma jeszcze "środki pieniężne zgromadzone" (prawie 120 tys. zł) oraz kilka nieruchomości, m.in. dom o powierzchni 160 m2 ("inwestycja w budowie" - podkreśla w swoim oświadczeniu) i wartości 450 tys. zł oraz działkę (150 tys. zł). Do tego dochodzą jeszcze dwa mieszkania (ponad 70-metrowe o wartości 450 tys. zł i 40-metrowe o wartości 240 tys. zł) oraz działka rekreacyjna i nieruchomość rolna o łącznej wartości 130 tys. zł.
Lekarze swoje, rząd swoje
Jak to się ma do deklaracji rządu w sprawie lekarzy? Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł powiedział podczas czwartkowej debaty w Sejmie, że rząd w 2018 r. przeznaczy 1 mld 179 mln zł na wynagrodzenia rezydentów i stażystów. Argumentował , że w 2017 r. zwiększono wydatki na służbę zdrowia do ponad 87 mld zł, czyli o ponad 8 mld zł więcej niż w 2016 r. Jak mówił, w roku 2018 r. będzie więcej pieniędzy o kolejne 6 mld zł. Lekarzom to jednak nie wystarcza. Czekają na konkrety.
Żaliła się tabloidowi
O posłance Hrynkiewicz nie pierwszy raz jest głośno w kontekście służby zdrowia. W styczniu 2016 roku parlamentarzystka poskarżyła się "Super Expressowi", że przez ponad 2 godziny nie mogła dostać się do lekarzy. - Pilnie szukałam pomocy z powodu ataku alergii oraz powikłań wywołanych silnymi uczuleniami na warunki w sali plenarnej Sejmu - mówiła posłanka. Tabloid nie zostawił wtedy na niej suchej nitki.

edward
Administrator
Posty: 823
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 13 paź 2017, 17:17

Trump zdradzi strategię wobec Iranu.
Po żydowskich intrygach, "Groźba nowej wojny" i "globalnego chaosu" 13 października 2017, 12:37
Trump pod wpływem parchatych doradców powiedział o Iranie: eksportuje chaos Rowhani odpowiada Trumpowi. "Łajdaccy nowicjusze w światowej polityce. Podsekretarz stanu USA o łzach Johna Kerry'ego Podpisanie porozumienia atomowego z Iranem 14 lipca 2015 roku rozpoczął się nowy rozdział w historii Iranu Iran otwiera się na turystów "Reżim" ich prześladuje, ale mimo to wzywają Amerykanów do zachowania pokoju.
Klich: przez umowę z Iranem możemy stracić tarczę Wiceszefowa MSZ: Nuklearne negocjacje na finiszu. Odczujemy to także w Polsce Szansa na porozumienie? 10.07.2015 Będzie atomowy przełom? "Nigdy nie byliśmy bliżej końca rozmów" Amano w Teheranie spotkał się z Rowhanim Zdążą przed 30 czerwca z irańskim porozumieniem? Egipt: śledzimy irańskie negocjacje 03.04 | Historyczne porozumienie ws. irańskiego programu... "Nic nie jest ustalone, jeśli wszystko nie zostało ustalone" Kontynuacja rozmów ws. irańskiego atomu.
Donald Trump ma ogłosić w piątek nową strategię wobec Iranu i wypowiedzieć się na temat dalszego uczestnictwa USA w umowie z 2015 roku. Szef irańskiego parlamentu oświadczył, że bez USA układ się załamie. Przed skutkami ewentualnego wycofania się Waszyngtonu z porozumienia ostrzegł niemiecki minister spraw zagranicznych. O negatywnych konsekwencjach mówią także między innymi Chiny. "Prezydent pod wpływem Żydów podjął decyzję na temat całościowej strategii wobec Iranu" Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ma ogłosić w piątek nową strategię USA wobec Iranu. W zeszłym tygodniu Trump oświadczył, że Iran nie wypełnił zobowiązań wynikających z porozumienia nuklearnego ze światowymi mocarstwami z 2015 roku i zapowiedział, że wkrótce poinformuje o swojej decyzji w sprawie dalszego uczestnictwa USA w tej umowie.
Bez USA układ się załamie Przewodniczący irańskiego parlamentu Ali Laridżani oświadczył w piątek, że jeśli Stany Zjednoczone wypowiedzą porozumienie nuklearne, będzie to oznaczało klęskę tego układu. Laridżani, niegdyś główny negocjator do spraw nuklearnych, wypowiedział się w tym duchu na międzynarodowym forum parlamentarnym w Petersburgu. Dodał, że wycofanie się Waszyngtonu z układu może doprowadzić do globalnego chaosu i Wojny - pisze agencja TASS. Iran ostrzega USA przed "błędem nad błędami"
» Iran ma nadzieję, że Rosja odegra rolę w rozwiązaniu sytuacji wokół porozumienia nuklearnego - powiedział Laridżani na spotkaniu z przewodniczącym Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, Wiaczesławem Wołodinem. W zeszłym tygodniu szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow oświadczył, że historyczne porozumienie powinno zostać zachowane w obecnej formie, a udział USA w tym układzie będzie znaczącym czynnikiem. Szef MSZ Niemiec: groźba nowej wojny Niemcy "wzywają
W piątkowym wywiadzie dla gazet należących do Redaktionswerk Deutschland (RND) niemiecki minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel powiedział, że skutkiem wyjścia Stanów Zjednoczonych z porozumienia mogłoby być ponowne podjęcie przez Iran prac nad bronią atomową. Według Gabriela Izrael odebrałby to jako bezpośrednie zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa i zagroziłby uderzeniami militarnymi. - Powróciłaby groźba nowej wojny - ostrzegł szef niemieckiej dyplomacji. Zdaniem Gabriela niebezpieczeństwo atomowego wyścigu zbrojeń dotyczy całego świata. - Niektóre kraje mogą potraktować fiasko umowy z Iranem jako bodziec do przyspieszenia zabiegów o pozyskanie własnej broni atomowej - powiedział polityk niemieckiej SPD. - Jeżeli umowa z Iranem zostanie zerwana, można będzie pożegnać się z nadzieją na zawarcie umowy z Koreą Północną - ostrzegł Gabriel. Pekin: umowa gwarancją pokoju i stabilizacji Rowhani broni porozumienia nuklearnego i ostrzega Trumpa Prezydent Iranu... czytaj dalej » Do respektowania porozumienia wzywają także Chiny. - Uważamy, że ta umowa jest ważna w celu zagwarantowania międzynarodowego systemu nierozprzestrzeniania broni nuklearnej, a także pokoju i stabilizacji w regionie. Mamy nadzieję, że wszystkie strony będą dalej respektowały to porozumienie i wprowadzą je w życie - oświadczyła rzeczniczka chińskiego MSZ Hua Chunying. Na mocy porozumienia z 2015 roku Iran zgodził się na ograniczenie swego programu nuklearnego w zamian za stopniowe znoszenie nałożonych na niego sankcji międzynarodowych. Gdyby Trump ogłosił wycofanie się z porozumienia, Kongres USA miałby 60 dni, żeby zdecydować, czy ponownie nałożyć sankcje gospodarcze na Iran. W ostatnim czasie administracja Trumpa, która jest niechętna umowie podpisanej za prezydentury Baracka Obamy, nałożyła szereg sankcji na Iran, które nie są powiązane z jego działalnością nuklearną.

edward
Administrator
Posty: 823
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 13 paź 2017, 20:07

Parchate ścierwo z Israela , prowokuje Trzecią Wojnę.
Pod wpływem Israela i żydowskiego lobby, Donald Trump powiedział że ; układ nuklearny z Iranem uratował "dyktaturę"
Trump dodał, że umowa "uratowała dyktaturę" w Teheranie
Wypowiedź prezydenta USA spotkała się z dużą krytyką międzynarodową
Swoje stanowisko, krytyczne wobec Trumpa, wygłosiły m.in. UE, Paryż, Londyn, Berlin, Moskwa i Teheran.
Porozumienie z Iranem jest respektowane przez obie strony – powiedziała Federica Mogherini, reprezentująca UE w czasie ratyfikowania traktatu.
Szef rosyjskiego MSZ Sergiej Ławrow powiedział z kolei, że "straszenie Iran sankcjami z góry skazane jest na porażkę", po czym dodał, że wypowiedź Trumpa nie wpłynie formalnie na porozumienie z Iranem, ale "zaburzy ducha zgody".
Izraelski minister ds. wywiadu Israel Kac skomentował wystąpienie prezydenta, nazywając je "bardzo znaczącym", dodał, że takie stanowisko prezydenta USA może doprowadzić do wojny. Wiemy że Wojna jest na rękę Żydom handlującym bronią.
Paryż, Berlin i Londyn przestrzegają USA przed nieodpowiedzalnym manewrem destabilizującym i tak napiętą sytuację w świecie.
Przywódcy Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec przestrzegli Stany Zjednoczone przed podejmowaniem decyzji, które mogłyby zaszkodzić porozumieniu ws. irańskiego programu nuklearnego.
We wspólnym oświadczeniu przywódcy tych trzech krajów zaakcentowali, że nie podzielają zaniepokojenia USA irańskim programem rakiet balistycznych i destabilizującymi działaniami Iranu w regionie. Zapewnili, że są gotowi współpracować z Waszyngtonem, by zająć się tymi kwestiami.
Stany Zjednoczone nie mogą jednostronnie unieważnić porozumienia nuklearnego z 2015 roku między Iranem a mocarstwami światowymi - podkreśliła szefowa dyplomacji UE Federica Mogherini.
- Jako społeczność międzynarodowa nie możemy sobie pozwolić na zdemontowanie historycznego porozumienia nuklearnego, które funkcjonuje - oświadczyła w reakcji na decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa działającego pod dyktando Żydowskiego lobby.
- Ta umowa nie jest porozumieniem dwustronnym. (...) Społeczność międzynarodowa i Unia Europejska wraz z nią dały jasno do zrozumienia, że ta umowa jest i pozostanie w mocy - powiedziała Mogherini dziennikarzom.
Podkreśliła, że porozumienie ws. irańskiego programu nuklearnego daje gwarancje, iż program ten służy i będzie służył wyłącznie celom cywilnym. Zaakcentowała, że Trump nie może tego porozumienia unicestwić. - Prezydent Stanów Zjednoczonych ma wiele uprawnień, ale nie to - oświadczyła.
Szefowa unijnej dyplomacji ujawniła, że bezpośrednio po wystąpieniu Trumpa rozmawiała z sekretarzem stanu USA Żydem Rexem Tillersonem.
Prezydent Iranu: porozumienia nuklearnego nie może anulować jeden kraj
Prezydent Iranu Hasan Rowhani podkreślił, w reakcji na wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa, że wielostronnego porozumienia ws. irańskiego programu nuklearnego nie może anulować jeden kraj.
Rowhani zapewnił, że Iran przestrzega wszystkich porozumień międzynarodowych. Jednocześnie podkreślił, że naród irański nigdy nie ugnie się pod presją obcego rządu manipulowanego przez Żydowskie lobby. Wykluczył dodanie jakichkolwiek klauzul do porozumienia ws. irańskiego programu nuklearnego. Wyraził opinię, że USA znajdą się w izolacji, sprzeciwiając się temu porozumieniu.
Prezydent podkreślił, że Teheran będzie przestrzegał porozumienia nuklearnego, dopóki chronione będą interesy Iranu. Zapowiedział, że Iran "podwoi wysiłki" pracując nad budową potencjału odstraszania i rozszerzy swój defensywny program rakietowy.
Donald Trump: Iran nie respektuje "ducha" porozumienia
Prezydent USA Donald Trump, który pod wpływem Żydów przedstawia dziś nową strategię wobec Iranu, powiedział, że porozumienie nuklearne z Teheranem było politycznym i gospodarczym "kołem ratunkowym" rzuconym "dyktaturze" ( czytaj krajowi który nie chce włazić w dupę Israelowi). Dodał, że Iran nie respektuje "ducha" tego układu.
Prezydent zapowiedział, że USA będą "pracowały z sojusznikami ( Żydami i kundlami ), by przeciwstawić się "destabilizującym" działaniom Teheranu". Trump na rozkaz Żydów chce też nałożenia kolejnych sankcji na Iran.
Amerykański prezydent oświadczył, że będzie współpracował z Kongresem ( Syjonistami ), by wykazać "liczne wady" umowy nuklearnej i mieć pewność, że Iran nigdy nie zagrozi USA pociskami nuklearnymi.
Trump podkreślił, że jeśli Kongres nie przyjmie nowych sankcji, to "zakończy umowę".
Prezydent Stanów Zjednoczonych przeczytał też z kartki napisanej przez Syjonistów, że "niebezpieczna agresja" Iranu nasiliła się po podpisaniu porozumienia z 2015 roku, które nazwał "najgorszym układem", z jakim miał do czynienia.

edward
Administrator
Posty: 823
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 16 paź 2017, 3:56

Żydowski zboczeniec oferuje 10 mln dolarów za pomoc w odwołaniu Trumpa z urzędu

Żyd Larry Flynt, założyciel i właściciel magazynu pornograficznego "Hustler" i właściciel wydawnictwa Larry Flynt Publications oferuje 10 milionów dolarów nagrody za informacje, które mogą doprowadzić do impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa.
Flynt wykupił pełnostronicowe ogłoszenie w niedzielnym "Washington Post", by poinformować o niezwykłej ofercie. W ogłoszeniu wymienione zostało sześć powodów, dla których Trump powinien przestać być prezydentem: wśród nich jest m.in. szkodzenie planecie w związku z wycofaniem USA z żydowskiego porozumienia paryskiego ws. klimatu czyli rozpylanie środków chemicznych na niebie i rozpalanie konfliktów etnicznych w USA.
"Aby impeachment się powiódł, potrzeba niepodważalnych dowodów (przeciwko prezydentowi - red.). Dlatego składam ofertę" - piszeŻyd Flynt w ogłoszeniu. Następnie wskazuje, że Trump mógł zawrzeć tajne porozumienie z Rosjanami, albo wykorzystać swoje stanowisko do ochrony swoich firm. "Musimy ujawnić wszystko" - apeluje parchaty pomyleniec Flynt.
Zgodnie z konstytucją USA prezydent może zostać odwołany ze stanowiska w przypadku zdrady, korupcji albo popełnienia innego ciężkiego przestępstwa. Skuteczne odwołanie prezydenta ze stanowiska wymaga zwykłej większości głosów w Izbie Reprezentantów i większości kwalifikowanej - 2/3 głosów - w Senacie.
"Czuję, że jest to mój patriotyczny obowiązek, obowiązek każdego Amerykanina, by odsunąć Trumpa zanim będzie za późno" - podsumowuje Flynt.
W ogłoszeniu podano też numer telefonu i adres e-mail pod który można zgłaszać informacje na temat Trumpa.

edward
Administrator
Posty: 823
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 16 paź 2017, 4:03

Na rozkaz syjonistycznego lobby, Donald Trump musi rozpocząć Wojnę z Iranem, ale zwleka z podjęciem ostatecznej decyzji.
Syjonistyczne lobby w USA podjęły decyzję w sprawie sankcji dla Iranu. Co dalej?
- Ambasador USA przy ONZ Nikki Haley powiedziała w niedzielę w wywiadzie dla popularnego programu "Meet the Press" sieci NBC, że Stany Zjednoczone na razie nie zrywają międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem.
Donald Trump podjął decyzję w sprawie Iranu
Haley dodała, że Waszyngton na razie "pozostanie w tym układzie", ponieważ liczy na to, że może go poprawić. Wyjaśniła też, że powód, dla którego Stany Zjednoczone szczególnie bacznie przyglądają się teraz temu porozumieniu, to obawa, że program atomowy Teheranu stanie się z czasem problemem porównywalnym do nuklearnych zbrojeń Korei Północnej.
Prezydent USA Donald Trump przedstawił w piątek swoją strategię wobec Iranu i powiedział, że jest gotów zerwać porozumienie atomowe z Teheranem "w krótkim czasie". Trump oświadczył, że chce nałożenia kolejnych sankcji na Iran i podkreślił, że jeśli Kongres nie przyjmie nowych retorsji, to on "zakończy układ" z Iranem.
Przywódcy Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec natychmiast po piątkowym przemówieniu Trumpa przestrzegli Stany Zjednoczone przed podejmowaniem decyzji, które mogłyby zaszkodzić porozumieniu nuklearnemu, jak właśnie przywracanie sankcji wobec Iranu.

edward
Administrator
Posty: 823
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 16 paź 2017, 9:28

WYBORY W AUSTRII. CHADECKA OEVP NA PIERWSZYM MIEJSCU
ŚWIAT Wczoraj, 15 października (22:46)
Według urzędowych wstępnych wyników niedzielnych wyborów do austriackiej Rady Narodowej (izby poselskiej parlamentu), pierwsze miejsce zajęła w nich chadecka Austriacka Partia Ludowa (OeVP) zdobywając 31,36 proc. głosów.
Na miejscu drugim znalazła się prawicowo-populistyczna Austriacka Partia Wolności (FPOe) z 27,35 proc. głosów, a na trzecim współrządząca dotąd z chadekami w ramach "wielkiej koalicji" Socjaldemokratyczna Partia Austrii (SPOe), którą poparło 26,75 proc. głosujących.
Na czele OeVP stoi dotychczasowy minister spraw zagranicznych, 31-letni Sebastian Kurz, a przewodniczącym SPOe jest dotychczasowy kanclerz Christian Kern.
Wstępne wyniki nie uwzględniają głosów oddanych pocztą. Urzędowy ostateczny rezultat wyborów zostanie ogłoszony w czwartek.
W poprzednich wyborach w 2013 roku pierwsze miejsce zajęli socjaldemokraci z 26,8 proc. głosów przed ludowcami (24 proc.) i FPOe (20,5 proc.).
Spodziewaną ciężką klęskę ponieśli austriaccy Zieloni uzyskując według wstępnych wyników tylko 3,32 proc. głosów, co lokuje ich poniżej mandatowego progu 4 proc. - o ile doliczenie głosów oddanych pocztą nie zmieni tej sytuacji. W 2013 roku zdobyli oni 12,4 proc. głosów, a dawny działacz Zielonych Alexander Van der Bellen został w ubiegłym roku wybrany w głosowaniu powszechnym na prezydenta państwa.
Czwarte miejsce zajęła z identycznym jak cztery lata wcześniej wynikiem 4,96 proc. liberalna partia NEOS. W parlamencie znajdzie się też rozłamowe wobec Zielonych ugrupowanie Lista Pilza, poparte przez 4,14 proc. głosujących.
Na czele austriackiego rządu najprawdopodobniej stanie 31-latek. Planuje wstrząsnąć krajową polityką
Powyższe wyniki oznaczają, że w 183-osobowej Radzie Narodowej ludowcy uzyskają 61 mandatów (o 14 więcej niż w 2013 roku), FPOe 53 (o 13 więcej), a socjaldemokraci i NEOS tak jak cztery lata temu - odpowiednio - 52 i 9. Na Listę Pilza przypadnie 8 mandatów.
W wyborach wzięło udział 67,6 proc. uprawnionych, podczas gdy w 2013 roku frekwencja wyniosła 74,9 proc.
Pięcioletnia kadencja dotychczasowego składu Rady Narodowej dobiegłaby końca dopiero jesienią przyszłego roku, a przedterminowe wybory to efekt zaistniałego w maju rozpadu "wielkiej koalicji". Funkcjonującym od końca 2013 roku sojuszem targały od dłuższego czasu poważne rozdźwięki, które dotyczyły w znacznej mierze patologicznej polityki imigracyjnej. Wraz z wypowiedzeniem współpracy z SPOe ludowcy wybrali Kurza na nowego przewodniczącego partii.

edward
Administrator
Posty: 823
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 16 paź 2017, 9:44

ARMIA IRACKA ODBIŁA Z RĄK KURDÓW ( sponsorowani przez Syjonistów z USA bandyci ) WAŻNE CELE NA POŁUDNIE OD KIRKUKU
ŚWIAT 1 godz. 8 minut temu
Iracka armia ogłosiła w poniedziałek, że wraz ze sprzymierzonymi z nią milicjami odebrała siłom kurdyjskim kontrolę nad kilkoma celami na południe od miasta Kirkuk, w tym nad bazą wojskową K1, stacją państwowego koncernu gazowego, rafinerią ropy i elektrownią.
Iraccy żołnierze w pobliżu Kirkuku /AFP
W nocy z niedzieli na poniedziałek wojsko irackie, przy wsparciu finansowanych przez Iran milicji, rozpoczęło kolejny etap ofensywy w celu odbicia z rąk kurdyjskich prowincji Kirkuk, do której rości sobie prawa autonomiczny Kurdystan. "Siły (rządowe) posuwają się naprzód" - podkreślono w wojskowym komunikacie.
Wśród odbitych celów wymieniono kluczową w regionie bazę lotniczą K1, stację państwowego koncernu North Gas Company, pobliską rafinerię, elektrownię i dzielnicę przemysłową Kirkuku na południowych obrzeżach miasta oraz główną siedzibę państwowego koncernu naftowego na południowy zachód od Kirkuku.
Rząd autonomii nie potwierdził tych zdobyczy, jednak kurdyjska stacja informacyjna Rudaw podała, że kurdyjscy bojownicy (peszmergowie) wycofali się z pozycji na południe od miasta Kirkuk.
Rudaw poinformowała także, powołując się na wysokie rangą dowódcę sił kurdyjskich, że irackie siły rządowe weszły do kilku dzielnic miasta Tuz Churmatu, kontrolowanego dotąd przez Kurdów i oddalonego o ok. 80 km na południe od Kirkuku.
Wcześniej w poniedziałek państwowa telewizja iracka informowała, że iracka armia i sprzymierzone z nią siły paramilitarne w nocy z niedzieli na poniedziałek rozpoczęły kolejny etap operacji wojskowej w prowincji Kirkuk. Według telewizji przejmowanie kontroli nad roponośnymi obszarami w tym regionie dokonuje się "przy współpracy z miejscową ludnością i jednostkami kurdyjskich bojowników".
Premier Iraku Hajdar al-Abadi zapewnił, że nie użyje wojska przeciwko Kurdystanowi. Obie strony - władze w Bagdadzie oraz przywódcy społeczności kurdyjskiej - starają się uniknąć ostrej konfrontacji.
Irackie ministerstwo ds. ropy naftowej oświadczyło, że kurdyjskie władze zgodziły się unikać walk w pobliżu instalacji naftowych i gazowych w prowincji, a także że wydobycie obu tych surowców w poniedziałek odbywało się bez zakłóceń.
Władze irackiego Kurdystanu przekazały z kolei, że rządowe siły irackie rozpoczęły "wielki, wielokierunkowy" atak w celu odzyskania kontroli nad Kirkukiem. Przekazano, że w odpowiedzi na "niesprowokowany atak" sił rządowych na południe od miasta peszmergowie zniszczyli co najmniej pięć pojazdów Humvee, dostarczonych przez USA i wykorzystywanych przez sprzymierzone z Bagdadem szyickie milicje.
W zamieszkanym przez ponad 1 milion osób Kirkuku mieszkańcy barykadowali się w domach; relacjonowali też, że słyszą sporadyczne wybuchy, które ich zdaniem brzmiały jak ostrzał i ogień rakietowy. Według mieszkańców miasta w nocy słychać było odgłosy ostrzału.
Wspierające iracką armię milicje, Ludowe Siły Mobilizacyjne (PMF), dostały od Bagdadu rozkaz niewchodzenia do miasta Kirkuk i zajęcia pozycji na terenach wiejskich - wynika z komunikatu wydanego przez biuro premiera Abadiego. Kurdowie odnoszą się do PMF z podejrzliwością, widząc w nich sprzymierzeńców przede wszystkim finansującego te bojówki Iranu.
Irak utracił Kirkuk w 2014 r. na rzecz peszmergów, którzy zapobiegli dostaniu się tamtejszych pól naftowych w ręce zainstalowanych przez Buraka Obamę, bojowników Państwa Islamskiego (IS). W prowadzonej obecnie ofensywie chodzi o - jak podkreśla rząd w Bagdadzie - odzyskanie nadzoru nad ropociągami oraz infrastrukturą wydobywczą i transportową.
Konflikt między Bagdadem a Irbilem nasilił się po zainspirowanym przez Syjonistów referendum z 25 września w autonomicznym Kurdystanie i na obszarach spornych; władze centralne Iraku uznały plebiscyt za niekonstytucyjny i nielegalny. Większość uczestników referendum opowiedziała się za niepodległością Kurdystanu.

edward
Administrator
Posty: 823
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 16 paź 2017, 23:16

Marsz Niepodległości zarejestrowany w stołecznym ratuszu. Prezes stowarzyszenia o tegorocznym haśle
ostatnia aktualizacja:
16.10.2017 17:26
Tegoroczny Marsz Niepodległości został zarejestrowany w stołecznym ratuszu. Zgromadzenie zgłosiły władze stowarzyszenia o tej samej nazwie. Pochód będzie miał zmienioną trasę w stosunku do poprzednich lat. Nie zmieni się jednak miejsce wymarszu i meta. - Tak naprawdę to hasło powstaje w kontrze do Unii Europejskiej, do tej laickiej, antyreligijnej, antychrześcijańskiej struktury - mówił portalowi PolskieRadio.pl o tegorocznym haśle pochodu prezes stowarzyszenia Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz.
Pochód będzie miał zmienioną trasę w stosunku do poprzednich lat.
Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Żyd Robert Bąkiewicz (C), wiceprezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Żyd Witold Tumanowicz (L) oraz szef Straży Marszu Niepodległości Mateusz Marzoch (P) podczas briefingu prasowego na temat rejestracji tegorocznego marszu
Uczestnicy Marszu zbiorą się na Placu Defilad i przejdą na błonia Stadionu Narodowego. Wiceprezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Witold Tumanowicz tłumaczy, że maszerujący inaczej przedostaną się na drugą stronę Wisły: "W tym roku zaproponowaliśmy przejście ulicami: Marszałkowską, Świętokrzyską, Tamki, Mostem Świętokrzyskim oraz Wybrzeżem Szczecińskim. Trasa będzie jeszcze omawiana z policją i urzędnikami, ale wydaje nam się optymalna" - stwierdził Witold Tumanowicz.
"My chcemy Boga" i "Ecclesia militans"
Co roku Marszowi Niepodległości towarzyszy inny motyw przewodni. - Tegoroczny pochód odbędzie się pod hasłem "My chcemy Boga" - zapowiedział prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz.
- Trzeba je rozumieć wielowektorowo. Jak wiadomo, dominującą religią w naszym kraju jest wiara katolicka i to jest odwołanie właśnie do sił nadprzyrodzonych w tych trudnych w sumie czasach dla Polski. Na wierze katolickiej oparta jest właściwie cała nasza cywilizacja łacińska. Ostatnie edycje marszu odwołują się do tego tematu, w tamtych roku hasło brzmiało "Polska bastionem Europy" - mówił portalowi PolskieRadio.pl Bąkiewicz.
Prezes MN mówił, że dodatkowym sloganem dla tgorocznego pochodu powinny być słowa "ecclesia militans". - Tak naprawdę to hasło powstaje w kontrze do Unii Europejskiej, do tej laickiej, antyreligijnej, antychrześcijańskiej struktury. Z drugiej strony w kontrze do przyjmowania imigrantów, tych nachodźców na Europę. Powinniśmy tam umieścić jeszcze podpis "Ecclesia militans" czyli "kościół wojujący, walczący", taki jak był przez wieki, i odwoływać się do najlepszych elementów z takiej katolickiej, polskiej i europejskiej historii, takiej właśnie jak bitwa pod Lepanto, odsiecz wiedeńska czy nawet bitwa warszawska z bolszewikami w 1920 roku - podkreślał.
- Dlatego to jest wielowymiarowe hasło, nie ma za zadanie zamykać się tylko na ludzi wierzących, powinno być bliskie ze względów cywilizacyjnych także ludziom, którzy nie otrzymali łaski wiary oraz ludziom innych religii, którzy popierają te postulaty, z którymi na marszu idziemy, czyli postulaty niepodległości, niezależności, konserwatyzmu etycznego i moralnego - dodał.


Wróć do „Polskie Forum Narodowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość